Lubicie kaszę? Ja bardzo... Najczęściej jemy ją do obiadu zamiast ziemniaków, czasami nie zdając sobie sprawy z tego jakie dobrodziejstwa zawiera. Jest dobrym posiłkiem energetycznym(głównym składnikiem energetycznym jest skrobia), zawiera około 10-11% białka,nie zawiera glutenu. Można ją jeść na zimno i ciepło, jako posiłek na śniadanie, na obiad i na kolację.
U mnie dzisiaj w wersji śniadaniowej i na ciepło. Osobiście nie przepadam za kaszą gryczaną( która zawiera najwięcej białka) dlatego wybieram kaszę jęczmienną albo jaglaną.
Potrzebujemy:
pół paczki ugotowanej kaszy
kawałek pora
1 mała marchewka
kilka plasterków kiełbasy
trochę natki pietruszki
3-4 koktajlowe pomidorki
oliwa do smażenia
Przygotowanie:
Marchewkę trzemy na tarce o grubych oczkach, por kroimy w cienkie paski, kiełbasę tniemy na kawałki i podsmażamy wszystko na oliwie. Dodajemy kaszę, chwilę razem podsmażamy, na koniec dodajemy pokrojone pomidorki i posypujemy natką pietruszki.
sobota, 26 maja 2012
czwartek, 19 kwietnia 2012
Pierogi
Uwielbiam pierogi. Pewnie wiele z was również, tylko bardzo dużo osób przeraża sama myśl o ich robieniu. No cóż, mnie praca w kuchni nie sprawia większego problemu więc jakoś daję radę.
Może dlatego, że bardzo je lubię nigdy nie kupuję mrożonych ani nie korzystam z garmażu i rzadko też zamawiam w restauracji. Wyjątkiem jest pierogarnia w Toruniu (wtajemniczeni wiedzą która).
W pierogach najważniejsze jest ciasto.Żeby dobrze wyszło musimy dodać do mąki (najlepiej poznańskiej) bardzo ciepłej wody. Kiedy ciasto jest jakby "zaparzone" od ciepłej wody to niezależnie ile jeszcze dodamy do niego mąki w czasie wałkowania to będzie miękkie i elastyczne.
Farsz też jest oczywiście ważny, ale tu jest już całkowita dowolność, do środka każdy wkłada co lubi. Dla mnie najlepsze są ruskie pierogi a moi panowie jedli z mięskiem mielonym.
Niestety nie podam dokładnych proporcji bo zawsze robię ciasto "na oko".
Potrzebujemy:
mąka, około 60 dag
bardzo ciepła woda, około 1,5 szkl
szczypta soli
łyżka oliwy
nadzienie: podsmażone i przyprawione mięso mielone
ugotowane ziemniaki, przepuszczone przez praskę, wymieszane z podsmażoną cebulką.
Przygotowanie:
Mąkę przesiewamy na stolnicę, robimy wgłębienie, dodajemy sól, oliwę i wodę i wyrabiamy elastyczne ciasto, które nie będzie kleiło się do rąk. Na blat wysypujemy trochę mąki, odrywamy kawałek ciasta i wałkujemy. Ciasto nie powinno być zbytnio cienkie bo będą się robiły dziury jak będziemy je nadziewać. Z rozwałkowanego ciasta wykrawamy szklanką kółka, na środek kładziemy nadzienie i brzegi ciasta zlepiamy. Jak ciasto nie chce się nam kleić to wkładamy palce do mąki i umączonymi palcami powinno się ciasto skleić. Gotowe pierogi wkładamy do osolonego wrzątku i gotujemy aż wypłyną na powierzchnię. Zostawiamy na gazie jeszcze około 3 min. i wyjmujemy. Podajemy z podsmażoną cebulką z kiełbaską albo tylko podsmażone.
Może dlatego, że bardzo je lubię nigdy nie kupuję mrożonych ani nie korzystam z garmażu i rzadko też zamawiam w restauracji. Wyjątkiem jest pierogarnia w Toruniu (wtajemniczeni wiedzą która).
W pierogach najważniejsze jest ciasto.Żeby dobrze wyszło musimy dodać do mąki (najlepiej poznańskiej) bardzo ciepłej wody. Kiedy ciasto jest jakby "zaparzone" od ciepłej wody to niezależnie ile jeszcze dodamy do niego mąki w czasie wałkowania to będzie miękkie i elastyczne.
Farsz też jest oczywiście ważny, ale tu jest już całkowita dowolność, do środka każdy wkłada co lubi. Dla mnie najlepsze są ruskie pierogi a moi panowie jedli z mięskiem mielonym.
Niestety nie podam dokładnych proporcji bo zawsze robię ciasto "na oko".
Potrzebujemy:
mąka, około 60 dag
bardzo ciepła woda, około 1,5 szkl
szczypta soli
łyżka oliwy
nadzienie: podsmażone i przyprawione mięso mielone
ugotowane ziemniaki, przepuszczone przez praskę, wymieszane z podsmażoną cebulką.
Przygotowanie:
![]() |
| Podsmażone ruskie |
![]() |
| Z mięsem mielonym |
wtorek, 27 marca 2012
Zapiekane gruszki z żurawiną i serem pleśniowym.
Szybki pomysł na przekąskę, podwieczorek lub kolację z dobrym winem....
Podpatrzone z biedronkowej gazetki.
Na zdjęciu może nie prezentują się jakoś specjalnie ale to jedzonko z serii lepiej smakuje niż wygląda....
Potrzebujemy:
2 gruszki
konfitura żurawinowa
ser pleśniowy
2 łyżki cukru
1,5 litra wody
pieczywo z masłem czosnkowym
Przygotowanie:
Gruszki obieramy ze skórki, kroimy na połówki i łyżeczką usuwamy gniazda nasienne tak, aby powstały półokrągłe wgłębienia.
Wkładamy gruszki do garnka z wodą i cukrem, gotujemy je około 10 min. Ugotowane połówki przekładamy do żaroodpornego naczynia, na środek każdej połówki nakładamy konfiturę i przykrywamy drobno pokrojony serem pleśniowym. Zapiekamy w piekarniku około 15 min, w temp. 180 st.
Podajemy z gorącym pieczywem czosnkowym.
Podpatrzone z biedronkowej gazetki.
Na zdjęciu może nie prezentują się jakoś specjalnie ale to jedzonko z serii lepiej smakuje niż wygląda....
Potrzebujemy:
2 gruszki
konfitura żurawinowa
ser pleśniowy
2 łyżki cukru
1,5 litra wody
pieczywo z masłem czosnkowym
Przygotowanie:
Gruszki obieramy ze skórki, kroimy na połówki i łyżeczką usuwamy gniazda nasienne tak, aby powstały półokrągłe wgłębienia.
Wkładamy gruszki do garnka z wodą i cukrem, gotujemy je około 10 min. Ugotowane połówki przekładamy do żaroodpornego naczynia, na środek każdej połówki nakładamy konfiturę i przykrywamy drobno pokrojony serem pleśniowym. Zapiekamy w piekarniku około 15 min, w temp. 180 st.
Podajemy z gorącym pieczywem czosnkowym.
piątek, 23 marca 2012
Ale pasztet...
Nad zrobieniem domowego pasztetu zastanawiałam się już od jakiegoś dłuższego czasu. A w szczególności po obejrzeniu programu, w którym pokazana była jego przemysłowa produkcja.
Domowe zrobienie pasztetu nie wymaga dużego nakładu sprzętu i czasu a daje dużo satysfakcji więc wolę robić go sama. I polecam wszystkim przynajmniej jednorazowe wykonanie takiego paszteciku.
Pasztet jest dobry na ciepło i na zimno. Po dokładnym wystudzeniu jest bardziej zwarty i nie kruszy się. Można też do masy przed upieczeniem dodać pieczarki, żurawinę lub inne przysmaki na które macie ochotę....
Przepis z tej strony.
Potrzebujemy:
pół kilograma wątróbek drobiowych
20 dag łopatki
pół kilograma surowego boczku
2 cebule
2 ząbki czosnku
2 jajka
2 bułki namoczone w wodzie
sól, pieprz, majeranek
pęczek natki pietruszki
Przygotowanie:
Łopatkę i boczek kroimy w kostkę i podsmażamy na patelni. Na drugiej patelni smażymy pokrojoną cebulę i czosnek, dodajemy wątróbkę. Usmażone składniki mielimy w maszynce 2-3 razy razem z odciśniętą bułką. Dodajemy jajka i przyprawy. Wszystko dokładnie mieszamy i wkładamy do natłuszczonej keksówki. Pieczemy w 200 st. około 45 minut.
Domowe zrobienie pasztetu nie wymaga dużego nakładu sprzętu i czasu a daje dużo satysfakcji więc wolę robić go sama. I polecam wszystkim przynajmniej jednorazowe wykonanie takiego paszteciku.
Pasztet jest dobry na ciepło i na zimno. Po dokładnym wystudzeniu jest bardziej zwarty i nie kruszy się. Można też do masy przed upieczeniem dodać pieczarki, żurawinę lub inne przysmaki na które macie ochotę....
Przepis z tej strony.
Potrzebujemy:
pół kilograma wątróbek drobiowych
20 dag łopatki
pół kilograma surowego boczku
2 cebule
2 ząbki czosnku
2 jajka
2 bułki namoczone w wodzie
sól, pieprz, majeranek
pęczek natki pietruszki
Przygotowanie:
Łopatkę i boczek kroimy w kostkę i podsmażamy na patelni. Na drugiej patelni smażymy pokrojoną cebulę i czosnek, dodajemy wątróbkę. Usmażone składniki mielimy w maszynce 2-3 razy razem z odciśniętą bułką. Dodajemy jajka i przyprawy. Wszystko dokładnie mieszamy i wkładamy do natłuszczonej keksówki. Pieczemy w 200 st. około 45 minut.
sobota, 17 marca 2012
Cisteczka Angeliki czyli bułeczki drożdżowe.
To kolejny wpis do akcji z Małgorzatą Musierowicz, z książki "Całuski pani Darling". A bułeczki tyczą się postaci z książki "Pierścień i róża"- księżniczki Angeliki, która właśnie tymi bułeczkami podzieliła się z małą Różyczką.
Przepis jest łatwy i zawsze się udaje,ciasto nie jest bardzo słodkie, więc jak lubicie słodkie wypieki to dajcie więcej cukru.
Potrzebujemy:
6 dag drożdży
30 dag mąki pszennej
20 dag masła
2 jajka
1 żółtko
2 łyżki cukru
skórka otarta z cytryny
1 cukier waniliowy
rodzynki
Przygotowanie:
W kubeczku mieszamy drożdże ze szczyptą cukru i dwiema łyżkami ciepłej wody. Mąkę przesiewamy na stolnicę i zagniatamy z masłem. Dodajemy rozmieszane drożdże, jajka, szczyptę soli, cukier, skórkę z cytryny,cukier waniliowy i na koniec rodzynki. Ja akurat nie przepadam za rodzynkami w cieście ale jak lubicie to można dużo dodać. Wyrabiamy ciasto na elastyczne i gładkie.
Piekarnik nagrzewamy do 180 st, blachę wykładamy papierem do pieczenia.
Z ciasta formujemy kulki wielkości piłeczki pingpongowej i układamy w znacznej odległości bo urosną. Zanim włożymy bułeczki do piekarnika trzeba je posmarować rozmąconym żółtkiem lub wodą mocno posłodzoną.( ja oczywiście o tym zapomniałam)
Pieczemy około 20 min, aż się ładnie zarumienią i wyrosną.
Potrzebujemy:
6 dag drożdży
30 dag mąki pszennej
20 dag masła
2 jajka
1 żółtko
2 łyżki cukru
skórka otarta z cytryny
1 cukier waniliowy
rodzynki
Przygotowanie:
W kubeczku mieszamy drożdże ze szczyptą cukru i dwiema łyżkami ciepłej wody. Mąkę przesiewamy na stolnicę i zagniatamy z masłem. Dodajemy rozmieszane drożdże, jajka, szczyptę soli, cukier, skórkę z cytryny,cukier waniliowy i na koniec rodzynki. Ja akurat nie przepadam za rodzynkami w cieście ale jak lubicie to można dużo dodać. Wyrabiamy ciasto na elastyczne i gładkie.
Piekarnik nagrzewamy do 180 st, blachę wykładamy papierem do pieczenia.
Z ciasta formujemy kulki wielkości piłeczki pingpongowej i układamy w znacznej odległości bo urosną. Zanim włożymy bułeczki do piekarnika trzeba je posmarować rozmąconym żółtkiem lub wodą mocno posłodzoną.( ja oczywiście o tym zapomniałam)
Pieczemy około 20 min, aż się ładnie zarumienią i wyrosną.
wtorek, 6 marca 2012
Ciasteczka "Hypnos"
Nie wiem co w tym przepisie jest nie tak ale ciastka nie wyszły tak jak miały. Miały to być urocze cieniutko rozwałkowane ciasteczka w kształcie księżyca najlepiej, a moje ciasto ni jak nie dało się rozwałkować i wchłonęło mąki dwa razy tyle ile było w przepisie. Może następnym razem zamiast oliwy użyję masła i wyjdą lepiej. W każdym razie podczas pieczenia rozchodził się nieziemski zapach korzennych przypraw a w smaku też niczego sobie...
Potrzebujemy:
pół szklanki oliwy
sok i skórka otarta z jednej pomarańczy
2 łyżki miodu
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka cynamonu
trochę utłuczonych goździków (ja dałam tylko 3)
pół szklanki maku
mąka krupczatka- tyle ile wchłonie ciasto
cukier puder
drobno posiekane orzechy
Przygotowanie:
Do miski wlewamy oliwę z wyciśniętym sokiem z pomarańczy i z otartą skórką z niej i dodajemy 2 łyżki miodu. Mieszamy składniki. Dorzucamy proszek do pieczenia, cynamon, goździki i mak. Następnie dodajemy mąkę krupczatkę- tyle,żeby ciasto po wyrobieniu było zwarte, elastyczne i nadawało się do rozwałkowania. Powinna starczyć 1 szklanka. Wyrobione ciasto trzeba rozwałkować na stolnicy, posypanej mąką. Wykrawamy foremkami ciastka. Za pomocą noża przenosimy je na blachę wyłożoną papierem do pieczenia.
Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 200 st. około 20 min. Wystudzone ciasteczka dekorujemy gęstym lukrem z cukru pudru i posypujemy drobno posiekanymi orzechami.
Niestety moje ciasteczka tak nie wyszły. Dałam prawie 2 szkl. mąki a ciasto dalej było miękkie i nie nadawało się do rozwałkowania. Dlatego też z ciasta formowałam małe kulki, które lekko rozpłaszczałam. Mimo tego polecam je bo w smaku są naprawdę dobre.
poniedziałek, 5 marca 2012
Chlebek juliański
Małgorzata Musierowicz to ulubiona autorka mojej wczesnej jak i tej obecnej, młodości. Tylko nie wiem czemu nie mam żadnej Jej książki z przepisami... Aż wstyd....
W związku z powyższą akcją zakupiłam książkę "Całuski pani Darling" i oto jest pierwszy przepis....
Ciasto drożdżowe, leciutkie i miękkie w środku, z chrupiącą skórką z wierzchu. Do środka można wrzucić podsmażone pieczarki (jak u mnie), pomidorki, kiełbaskę itd.
Potrzebujemy:
2 ząbki czosnku
2,5 dag drożdży
pół łyżeczki cukru
około pół szkl. mleka
pół kilo mąki
1/4 kostki masła lub margaryny (roztopionej i ostudzonej)
2 łyżki oliwy
1 żółtko
3 pieczarki
pół średniej cebuli
Przygotowanie:
Umyte i starte na dużych oczkach tarki pieczarki podsmażamy z pokrojoną cebulką.
2 ząbki czosnku rozcieramy ze szczyptą soli. Drożdże rozcieramy z ciepłym mlekiem i cukrem. Do miski wysypujemy mąkę, dodajemy margarynę i 2 łyżki oliwy. Dorzucamy czosnek, mleko z drożdżami i ewentualne nadzienie. Wszystko dokładnie mieszamy drewnianą łyżką. Kiedy ciasto będzie na tyle gładkie żeby odstawało od ścianek miski- zostawiamy do wyrośnięcia.Gdy już urośnie wkładamy je do formy, najlepiej keksowej, wysmarowanej tłuszczem. Wierzch naszego chlebka smarujemy rozmąconym żółtkiem i posypujemy ulubionymi ziołami (ja to pominęłam).
Pieczemy chlebek w temp. 2oo st. aż wyrośnie, popęka i ślicznie się zarumieni.
W związku z powyższą akcją zakupiłam książkę "Całuski pani Darling" i oto jest pierwszy przepis....
Ciasto drożdżowe, leciutkie i miękkie w środku, z chrupiącą skórką z wierzchu. Do środka można wrzucić podsmażone pieczarki (jak u mnie), pomidorki, kiełbaskę itd.
Potrzebujemy:
2 ząbki czosnku
2,5 dag drożdży
pół łyżeczki cukru
około pół szkl. mleka
pół kilo mąki
1/4 kostki masła lub margaryny (roztopionej i ostudzonej)
2 łyżki oliwy
1 żółtko
3 pieczarki
pół średniej cebuli
Przygotowanie:
Umyte i starte na dużych oczkach tarki pieczarki podsmażamy z pokrojoną cebulką.
2 ząbki czosnku rozcieramy ze szczyptą soli. Drożdże rozcieramy z ciepłym mlekiem i cukrem. Do miski wysypujemy mąkę, dodajemy margarynę i 2 łyżki oliwy. Dorzucamy czosnek, mleko z drożdżami i ewentualne nadzienie. Wszystko dokładnie mieszamy drewnianą łyżką. Kiedy ciasto będzie na tyle gładkie żeby odstawało od ścianek miski- zostawiamy do wyrośnięcia.Gdy już urośnie wkładamy je do formy, najlepiej keksowej, wysmarowanej tłuszczem. Wierzch naszego chlebka smarujemy rozmąconym żółtkiem i posypujemy ulubionymi ziołami (ja to pominęłam).
Pieczemy chlebek w temp. 2oo st. aż wyrośnie, popęka i ślicznie się zarumieni.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















