Drożdżówki to moje ulubione ciastka, a tak właściwie jakoś nigdy ich nie piekłam. Może dlatego że ciasto drożdżowe piekłam raz i jakoś mi nie wyszło. Zamiast cudownej drożdżówki wyszedł wielki bochen chleba. Do upieczenia tych drożdżówek przekonało mnie najbardziej chyba nadzienie-słodkie, orzechowe, cynamonowe....
Zdecydowanie zaletą tych bułeczek jest to że można je zrobić wieczorem, zostawić na noc w lodówce i upiec rano na śniadanie....
Potrzebujemy:
Ciasto:
1 torebka suszonych drożdży lub 20 g świeżych
1/2 łyżeczki i 1/4 szkl. drobnego cukru
1/4 szkl.ciepłej wody
1/2 szkl. mleka w temp. pokojowej
1 jajko
1 żółtko
cukier waniliowy z prawdziwą wanilią
2 3/4 szkl. mąki, dodatkowo do podsypania blatu
szczypta soli
skórka otarta z połowy cytryny
110 g masła w temp.pokojowej
Nadzienie:
1/4 szkl.drobnego cukru
1/4 szkl. ciemnego,brązowego cukru
1/4 szkl. drobno posiekanych orzechów pekanów (ja użyłam nerkowców)
1/4 szkl.drobno posiekanych orzechów włoskich
1/4 szkl.żurawiny suszonej lub kandyzowanej skórki pomarańczowej
1/2 łyżki mielonego cynamonu
1/8 łyżeczki mielonych goździków (pominęłam)
2 łyżki syropu klonowego, ewent. miodu (dałam golden syrup)
1 opakowanie (125g) serka Philadelphia w pokojowej temp.
100 g stopionego masła
Przygotowanie:
Do miski wkładamy drożdże z pół łyżeczki cukru i 1/4 szkl.ciepłej wody, składniki trzeba dobrze wymieszać i odstawić na 10 min. Po tym czasie dodajemy oba cukry, mleko,cukier waniliowy, żółtko i skórkę z cytryny. Całość miksujemy do połączenia składników. Dodajemy mąkę z solą i miksujemy ciasto na średnich obrotach, po około 4 minutach zwiększyć obroty i miksować dalej. Cały czas miksujemy i dodajemy po kawałku masła, kolejny dodajemy gdy poprzedni połączy się z ciastem. Miskę z ciastem przykrywamy ściereczką lub folią spożywczą i odstawiamy na około 1-2 godziny do wyrośnięcia.
Kiedy ciasto rośnie przygotowujemy nadzienie. Mieszamy wszystkie składniki oprócz serka.
Wyrośnięte ciasto wykładamy na oprószony mąką blat i posypujemy również wierzch mąką. Rozwałkować lub uformować dłońmi prostokąt o grubości ok 1 cm. Na wierzchu ciasta rozsmarowujemy serek a na nim nadzienie. Ciasto zwijamy jak roladę i kroimy na plastry 2-3 cm. Układamy na blasze na papierze do pieczenia lub wysmarowanej mąką zachowując odstępy około 4 cm. Ciasto odkładamy do wyrośnięcia. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 190 st.na złoto-czas zależy od grubości drożdżówek (15-30 min)
Drożdżówki polukrować ulubionym lukrem.
poniedziałek, 16 stycznia 2012
środa, 11 stycznia 2012
Kotleciki z piersi kurczaka.
Dziś u mnie na obiad kotleciki z piersi kury, który to przepis od jakiegoś czasu jest super hitem w mojej pracy. Kilkakrotnie robiłam już je na obiadek i bardzo polecam. Szybkie, proste i trochę inne od zwykłych kotletów.
Potrzebujemy:
podwójna pierś kurza
2 jajka surowe
2 łyżki majonezu
2 łyżki mąki ziemniaczanej
2 łyżki utartego sera żółtego
koperek
ząbek czosnku
sól, pieprz.
Przygotowanie:
Pierś z kury kroimy w drobną kostkę.Dodajemy resztę składników (koperek pokrojony, czosnek wyciśnięty przez praskę). Wszystko dokładnie mieszamy i łyżką kładziemy kotleciki na rozgrzaną patelnię z tłuszczem.
Smażymy na złoty kolor z obu stron. Można podawać z ryżem, kaszą kuskus i dowolną surówką.
Potrzebujemy:
podwójna pierś kurza
2 jajka surowe
2 łyżki majonezu
2 łyżki mąki ziemniaczanej
2 łyżki utartego sera żółtego
koperek
ząbek czosnku
sól, pieprz.
Przygotowanie:
Pierś z kury kroimy w drobną kostkę.Dodajemy resztę składników (koperek pokrojony, czosnek wyciśnięty przez praskę). Wszystko dokładnie mieszamy i łyżką kładziemy kotleciki na rozgrzaną patelnię z tłuszczem.
Smażymy na złoty kolor z obu stron. Można podawać z ryżem, kaszą kuskus i dowolną surówką.
niedziela, 18 grudnia 2011
Świąteczne ciasteczka....
Święta zbliżają się coraz większymi krokami a ja proponuję jeszcze dwa rodzaje ciasteczek, które wypróbowałam i będę jeszcze piekła.
Pierwsza propozycja to ciasteczka pomarańczowo czekoladowe z przepisu Bei, moje w kształcie motylków a drugie to ciasteczka cynamonowe Doroty, które to widziałam już wypróbowane na kilku blogach.
Ciasteczka czekoladowo-pomarańczowe.
Połączenie czekolady i pomarańczy to chyba najlepsze połączenie na święta. Podczas pieczenia rozchodzi się po mieszkaniu niesamowity zapach pomarańczy i zaraz po upieczeniu trzeba szybko chociaż jedno ciastko zjeść, żeby przekonać się czy jest tak dobre jak dobrze pachnie...
Potrzebujemy:
150 g masła
100 g cukru
2 żółtka
otarta skórka z jednej pomarańczy
50 g gorzkiej czekolady
25 g kandyzowanej skórki pomarańczowej
250 g mąki
szczypta soli
Przygotowanie:
Masło utrzeć w misce, dodać do niego cukier, żółtka i sól i ucierać do białości. Następnie dodajemy skórkę pomarańczową, pokrojoną w kostkę czekoladę i otartą skórkę z pomarańczy. Na koniec wsypujemy partiami mąkę. Wszystkie składniki należy dokładnie wymieszać, uformować kulkę, zawinąć ją w folię i włożyć na około 30 min do lodówki.
Piekarnik rozgrzewamy do 180 st. Ciasto rozwałkować na grubość około 7 mm, podsypując lekko mąką. Wycinamy ciasteczka, układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy około 11 minut. Gdy przestygną można ozdobić rozpuszczoną czekoladą lub lukrem.
Kruche cynamonowe gwiazdki w mlecznej czekoladzie.
Kolejne ciastka też są bardzo aromatyczne i bardzo kruche. Trochę ciężko robiło mi się ciasto ale jeżeli macie dobre miksery to nie ma problemu. Ja ciasto wyrabiałam ręcznie. I trzeba je dobrze podsypać mąką przy wałkowaniu i wałkować raczej na mniejsze porcje.
Potrzebujemy:
180 g zimnego masła
90 g cukru pudru
230 g mąki pszennej
1 płaska łyżeczka cynamonu
40 g mąki ziemniaczanej, skrobi kukurydzianej lub mąki ryżowej
szczypta soli
mleczna czekolada do dekoracji
Przygotowanie:
Wszystkie składniki umieścić w misce, posiekać szybko nożem, wyrobić ciasto i uformować kulę. Owinąć ciasto folią spożywczą i na pół godziny wkładamy do lodówki.
Po schłodzeniu ciasto wałkujemy na podsypanym mąką blacie na grubość około 4 mm. Wykrawamy ulubione kształty i przekładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia.
Pieczemy w temp. 180 st. około 15 min.
Po ostudzeniu ciasteczek ozdabiamy je rozpuszczoną w kąpieli wodnej czekoladzie mlecznej.
Pierwsza propozycja to ciasteczka pomarańczowo czekoladowe z przepisu Bei, moje w kształcie motylków a drugie to ciasteczka cynamonowe Doroty, które to widziałam już wypróbowane na kilku blogach.
Ciasteczka czekoladowo-pomarańczowe.
Połączenie czekolady i pomarańczy to chyba najlepsze połączenie na święta. Podczas pieczenia rozchodzi się po mieszkaniu niesamowity zapach pomarańczy i zaraz po upieczeniu trzeba szybko chociaż jedno ciastko zjeść, żeby przekonać się czy jest tak dobre jak dobrze pachnie...
Potrzebujemy:
150 g masła
100 g cukru
2 żółtka
otarta skórka z jednej pomarańczy
50 g gorzkiej czekolady
25 g kandyzowanej skórki pomarańczowej
250 g mąki
szczypta soli
Przygotowanie:
Masło utrzeć w misce, dodać do niego cukier, żółtka i sól i ucierać do białości. Następnie dodajemy skórkę pomarańczową, pokrojoną w kostkę czekoladę i otartą skórkę z pomarańczy. Na koniec wsypujemy partiami mąkę. Wszystkie składniki należy dokładnie wymieszać, uformować kulkę, zawinąć ją w folię i włożyć na około 30 min do lodówki.
Piekarnik rozgrzewamy do 180 st. Ciasto rozwałkować na grubość około 7 mm, podsypując lekko mąką. Wycinamy ciasteczka, układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy około 11 minut. Gdy przestygną można ozdobić rozpuszczoną czekoladą lub lukrem.
Kruche cynamonowe gwiazdki w mlecznej czekoladzie.
Kolejne ciastka też są bardzo aromatyczne i bardzo kruche. Trochę ciężko robiło mi się ciasto ale jeżeli macie dobre miksery to nie ma problemu. Ja ciasto wyrabiałam ręcznie. I trzeba je dobrze podsypać mąką przy wałkowaniu i wałkować raczej na mniejsze porcje.
Potrzebujemy:
180 g zimnego masła
90 g cukru pudru
230 g mąki pszennej
1 płaska łyżeczka cynamonu
40 g mąki ziemniaczanej, skrobi kukurydzianej lub mąki ryżowej
szczypta soli
mleczna czekolada do dekoracji
Przygotowanie:
Wszystkie składniki umieścić w misce, posiekać szybko nożem, wyrobić ciasto i uformować kulę. Owinąć ciasto folią spożywczą i na pół godziny wkładamy do lodówki.
Po schłodzeniu ciasto wałkujemy na podsypanym mąką blacie na grubość około 4 mm. Wykrawamy ulubione kształty i przekładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia.
Pieczemy w temp. 180 st. około 15 min.
Po ostudzeniu ciasteczek ozdabiamy je rozpuszczoną w kąpieli wodnej czekoladzie mlecznej.
czwartek, 15 grudnia 2011
Pierniczki od Eli.
Dzisiaj pierniczki, na które przepis mam od koleżanki z pracy i która to koleżanka robi je co roku a ja od trzech lat. Łatwe w wykonaniu ale zrobienie ich z całej porcji zajmuje trochę czasu. W tegorocznym wypieku pomagał mi mój siostrzeniec więc jakoś poszło...
Chociaż po głębszym namyśle dochodzę do wniosku, że mają jednak pewną trudność-jak już się je udekoruje i zamknie w puszce, to ciężko jest się oprzeć żeby chociaż jednego nie spróbować....
Pierniki można przygotować na dwa, trzy tygodnie przed świętami
Potrzebujemy:
1 kg mąki
25 dag miodu
25 dag cukru
1 kostka margaryny- ja używam Kasi
3 łyżki kakao
3 całe jajka
2 przyprawy korzenne
1 proszek do pieczenia
1 łyżeczka sody.
Przygotowanie:
Cukier, margarynę , miód i kakao rozpuszczamy w rondelku. Gdy masa przestygnie dodajemy mąkę i resztę składników i wszystko zagniatamy.
Ciasto można przygotować dzień prędzej i zostawić na dole lodówki, albo można je rozwałkować i wycinać pierniki zaraz po przygotowaniu.
Piec w temp. 200 st. do lekkiego zrumienienia brzegów.
Chociaż po głębszym namyśle dochodzę do wniosku, że mają jednak pewną trudność-jak już się je udekoruje i zamknie w puszce, to ciężko jest się oprzeć żeby chociaż jednego nie spróbować....
Pierniki można przygotować na dwa, trzy tygodnie przed świętami
Potrzebujemy:
1 kg mąki
25 dag miodu
25 dag cukru
1 kostka margaryny- ja używam Kasi
3 łyżki kakao
3 całe jajka
2 przyprawy korzenne
1 proszek do pieczenia
1 łyżeczka sody.
Przygotowanie:
Cukier, margarynę , miód i kakao rozpuszczamy w rondelku. Gdy masa przestygnie dodajemy mąkę i resztę składników i wszystko zagniatamy.
Ciasto można przygotować dzień prędzej i zostawić na dole lodówki, albo można je rozwałkować i wycinać pierniki zaraz po przygotowaniu.
Piec w temp. 200 st. do lekkiego zrumienienia brzegów.
niedziela, 11 grudnia 2011
Kruche laseczki św. Mikołaja
Dzisiaj świąteczna propozycja na kruche ciastka w innym niż zawsze kształcie- laski św. Mikołaja...Arabeska dodaje do ciasta ekstrakty a ja z racji tego ,że akurat nie miałam dodałam sok i skórkę z pomarańczy. Pamiętajcie, że ciastka mimo, że nie mają proszku do pieczenia dosyć urosną więc starajcie się zrobić w miarę małe ciastka, bo mi jak zwykle wyszły laski-giganty.
Przepis pochodzi z tej strony.
Potrzebujemy:
3/4 kostki masła
1 szkl.cukru
1 duże jajko
po pół łyżeczki ekstraktu waniliowego i migdałowego(ja dałam skórkę i sok z połowy pomarańczy)
2 1/4 szkl. mąki
czerwony barwnik spożywczy.
Przygotowanie:
Masło z cukrem ucieramy na puch.Dodajemy jajko, ekstrakty i porcjami mąkę, dobrze wyrobić. Do połowy porcji dodać barwnik. Odrywamy po kawałku ciasta i formujemy wałeczki o długości ok. 15 centymetrów. Wałeczki spleść ze sobą, skleić końce i na blasze wyłożonej papierem do pieczenia formować laski. Piec około 10 min. w tem. 200 st. Ciastka nie powinny się zrumienić.
Moje właśnie piekły się za długo i wyszły za twarde... Ale za to ładnie pachniały pomarańczą, włożyłam je do słoika,mam nadzieję, że jeszcze zmiękną...
Przepis pochodzi z tej strony.
Potrzebujemy:
3/4 kostki masła
1 szkl.cukru
1 duże jajko
po pół łyżeczki ekstraktu waniliowego i migdałowego(ja dałam skórkę i sok z połowy pomarańczy)
2 1/4 szkl. mąki
czerwony barwnik spożywczy.
Przygotowanie:
Masło z cukrem ucieramy na puch.Dodajemy jajko, ekstrakty i porcjami mąkę, dobrze wyrobić. Do połowy porcji dodać barwnik. Odrywamy po kawałku ciasta i formujemy wałeczki o długości ok. 15 centymetrów. Wałeczki spleść ze sobą, skleić końce i na blasze wyłożonej papierem do pieczenia formować laski. Piec około 10 min. w tem. 200 st. Ciastka nie powinny się zrumienić.
Moje właśnie piekły się za długo i wyszły za twarde... Ale za to ładnie pachniały pomarańczą, włożyłam je do słoika,mam nadzieję, że jeszcze zmiękną...
środa, 30 listopada 2011
rogaliki z jabłkami.
Przepis na pyszne,lekkie i delikatne rogaliki z jabłkami od koleżanki z pracy. Robi je się szybko i jeszcze szybciej zjada. Ciasto nie jest słodkie, więc jeśli lubicie bardzo słodkie ciasta to musicie dodać więcej cukru. Myślę też, że jest to idealne ciasto na paszteciki.
Potrzebujemy:
kostka Kasi lub masła
3 dag drożdży
1 łyżka cukru
około pół szklanki kwaśnej śmietany 12%
3 szkl. mąki
2 jajka- osobno żółtka i białka
około 4 jabłek średniej wielkości
cukier do posypania rogalików
Przygotowanie:
W szklance mieszamy żółtka z drożdżami i śmietaną. Dodajemy do mąki posiekanej z masłem. wyrobione ciasto wstawiamy do lodówki na około 24 godziny (moje stało ok.4 godz.)
Z całości odrywamy kawałki ciasta i rozwałkowujemy na koło i dzielimy na 6-8 części. Na każdy trójkącik kładziemy cząstkę jabłka, zwijamy w kształt rożka. Każdy rogalik smarujemy ubitym białkiem i posypujemy cukrem kryształem lub brązowym. Pieczemy w 180 stopniach około 30 min.
Zamiast cząstek w całości robiłam też jabłka pokrojone w cienkie plasterki, posypane cukrem i cynamonem. Pycha....
Potrzebujemy:
kostka Kasi lub masła
3 dag drożdży
1 łyżka cukru
około pół szklanki kwaśnej śmietany 12%
3 szkl. mąki
2 jajka- osobno żółtka i białka
około 4 jabłek średniej wielkości
cukier do posypania rogalików
Przygotowanie:
W szklance mieszamy żółtka z drożdżami i śmietaną. Dodajemy do mąki posiekanej z masłem. wyrobione ciasto wstawiamy do lodówki na około 24 godziny (moje stało ok.4 godz.)
Z całości odrywamy kawałki ciasta i rozwałkowujemy na koło i dzielimy na 6-8 części. Na każdy trójkącik kładziemy cząstkę jabłka, zwijamy w kształt rożka. Każdy rogalik smarujemy ubitym białkiem i posypujemy cukrem kryształem lub brązowym. Pieczemy w 180 stopniach około 30 min.
Zamiast cząstek w całości robiłam też jabłka pokrojone w cienkie plasterki, posypane cukrem i cynamonem. Pycha....
poniedziałek, 21 listopada 2011
Makaron ręcznie robiony....
Jako dziecko nigdy nie lubiłam takiego swojskiego,ręcznie robionego makaronu. Zresztą jakoś teraz też nie jestem jego wierną fanką. Zawsze myślałam,że jest to bardzo wielka sztuka a tu okazuje się, że nie jest to nic trudnego. Tym bardziej- jak w moim przypadku- posiada się maszynkę do makaronu.
Maszynka jest piękna,srebrna, błyszcząca i jak na maszynkę do makaronu przystało- jest włoska. Dostałam ją od mojej Siostry na urodziny i niestety dosyć długo leżała nieużywana. Sposób wykonania makaronu i używania maszynki pokazała mi nasza włoska przyjaciółka Germana, z którą przygotowywałyśmy ciasto na lasagne.
Do zrobienia makaronu nie potrzeba dużo składników, bo tylko mąkę i jajka, ewentualnie trochę ciepłej wody do lepszego wyrobienia ciasta. Mąka powinna być dobrej jakości, ja użyłam mąki firmy Szczepanki ...... i niestety ciasto dobrze nie chciało mi się lepić( przy wałkowaniu rozpadało się) i wyrobić, a po ugotowaniu było trochę twarde, mimo tego, że było pół na pół zmieszane z krupczatką.
Potrzebujemy:
jajka
mąka
szczypta soli
ewentualnie trochę ciepłej wody.
Przygotowanie:
Na stole wysypujemy mąkę, dodajemy sól, pośrodku robimy wgłębienie w które wbijamy jajka. W zależności od tego ile mamy jajek tyle zużyjemy mąki. Ciasto należy dobrze wyrobić, tak aby nie kleiło się do rąk. Rozwałkowujemy na cienki placek, który kroimy na paski, zostawiamy na około 15 min. do podsuszenia. Do osolonego wrzątku dodajemy partiami makaron i gotujemy go do miękkości. Następnie dodajemy go do ulubionej zupki lub sosiku......
Maszynka jest piękna,srebrna, błyszcząca i jak na maszynkę do makaronu przystało- jest włoska. Dostałam ją od mojej Siostry na urodziny i niestety dosyć długo leżała nieużywana. Sposób wykonania makaronu i używania maszynki pokazała mi nasza włoska przyjaciółka Germana, z którą przygotowywałyśmy ciasto na lasagne.
Do zrobienia makaronu nie potrzeba dużo składników, bo tylko mąkę i jajka, ewentualnie trochę ciepłej wody do lepszego wyrobienia ciasta. Mąka powinna być dobrej jakości, ja użyłam mąki firmy Szczepanki ...... i niestety ciasto dobrze nie chciało mi się lepić( przy wałkowaniu rozpadało się) i wyrobić, a po ugotowaniu było trochę twarde, mimo tego, że było pół na pół zmieszane z krupczatką.
Potrzebujemy:
jajka
mąka
szczypta soli
ewentualnie trochę ciepłej wody.
Przygotowanie:
Na stole wysypujemy mąkę, dodajemy sól, pośrodku robimy wgłębienie w które wbijamy jajka. W zależności od tego ile mamy jajek tyle zużyjemy mąki. Ciasto należy dobrze wyrobić, tak aby nie kleiło się do rąk. Rozwałkowujemy na cienki placek, który kroimy na paski, zostawiamy na około 15 min. do podsuszenia. Do osolonego wrzątku dodajemy partiami makaron i gotujemy go do miękkości. Następnie dodajemy go do ulubionej zupki lub sosiku......
Subskrybuj:
Posty (Atom)












